poniedziałek, 5 lutego 2024

Kapadocki Testament Aleksandra



DOMICJAN (81-96)                                                        

Didrachma (7,09g)   Cezarea    93/94 n.e. 

RPC II 1670, Sydenham, Caesarea 126      

Awers: Głowa cesarza w wieńcu laurowym w prawo, ΑΥΤ ΚΑΙ ΔΟΜΙΤΙΑΝΟϹ ϹƐΒΑϹΤΟϹ ΓƐΡΜ (IMPERATOR CEZAR DOMICJAN AUGUST GERMANIK)

Rewers: Maczuga Heraklesa, ƐΤΟ  ΙΓ (ROKU TRZYNASTEGO)

Proweniencja: CNG, ex from the Quietus Collection, ex prof. John Griffith Collection (Spink 18006, 25 IX 2018)                                                   

Właściwie można by tę piękną didrachmę Domicjana pozostawić bez komentarza. Oddać się zachwytom nad, pełnym detali, portretem cesarza, a o samej maczudze „Heraklesa” miałem już okazję pisać. No właśnie, Heraklesa, a myśląc o nim, często nasze myśli zwracają się ku postaci Aleksandra III Wielkiego. Tylko co on może mieć wspólnego z Cezareą i spowitą śniegiem górą Argaeus? Otóż może mieć. Na bardzo ciekawy związek Macedończyka ze świętą górą, zwrócił uwagę Peter Weiß w swoim tekście, „Argaios / Erciyes Dagi — Heiliger Berg Kappadokiens Monumente und Ikonographie”, opublikowanym w 1985 r. w „Jahrbuch für Numismatik und Geldgeschichte“. Artykułem tym, Weiß obudził na nowo zainteresowanie historią, kulturą, religią i symboliką świętej góry Kapadoków. Prześledził w nim także cały dostępny materiał numizmatyczny związany z ikonografią Argaeusa i dokonał jego znakomitej analizy. W końcowej części swojej pracy, Peter Weiß, pisze o tajemniczym pochówku Aleksandra III Wielkiego wewnątrz góry Argajos, opisanym w apokryficznym bizantyjskim tekście.

Na ów apokryf natrafił inny z niemieckich badaczy – J. Trumpf i opublikował go w periodyku poświęconym kulturze i historii Bizancjum „Byzantinische Zeitschrift” w 1959 roku. Samemu apokryficznemu tekstowi nadał tytuł „ALEXANDERS KAPPADOKISCHES TESTAMENT – KAPADOCKI TESTAMENT ALEKSANDRA”. Nie znamy póki co autora oryginału, trudno też bliżej określić wiek z jakiego pochodzi ów testament. Swoją nazwę – Kapadocki – zawdzięcza dość nietypowej prośbie macedońskiego króla, jaką ten miał wypowiedzieć w swoich ostatnich słowach do jednego z diadochów – Ptolemeusza I Sotera, późniejszego władcy Egiptu.

„Błagam cię Ptolemeuszu, naczelny wodzu po mojej prawicy, ocal moje ciało, wyślij je na górę o dwóch szczytach, niedaleko Cezarei. Tam przed laty postawiłem namiot, gdzie zgromadziłem czterysta talentów złota, szmaragdy i inne skarby, gdzie strzeżone będą aż po kres dni.”

W tekście nie pada co prawda nazwa góry, ale jeśli spojrzymy na jedną z rycin Argaeusa, użytą przez wspomnianego już Petera Weißa, nie możemy mieć wątpliwości, że to właśnie tę górę „o dwóch szczytach” miał na myśli Macedończyk.

Oczywiście, celem tego tekstu nie jest próba ustalenia nowego miejsca pochówku Aleksandra III Wielkiego, skądinąd nawet nazwa miasta Cezarea to całkowity absurd, w czasach Aleksandra miasto nosiło nazwę Mazaka. Z dzieł historyków wiemy, że po dwóch latach od śmierci, w 321 roku p.n.e., olbrzymi, pełen przepychu i złota, kondukt pogrzebowy, z zabalsamowanym ciałem zmarłego Aleksandra, wyruszył z Babilonu do Ajgaj, miejsca pochówku królów w Macedonii, a po drodze zmienił, za sprawą Ptolemeusza, swoją destynację na stolicę Egiptu – Memfis. Po kilkudziesięciu latach został przeniesiony do Aleksandrii, gdzie miał spocząć już na zawsze. Do dziś archeologom nie udało się odnaleźć dokładnego miejsca spoczynku boskiego Aleksandra. Wiemy też, że wartość naukowa owego apokryfu bizantyjskiego nie ma większej wartości. Na uwagę zasługuje tu jednak fakt, że nawet wiele wieków później, już po zakorzenieniu się na kapadockich ziemiach chrześcijaństwa, jak pisze Weiß: „Aleksander i Argaios zostali połączeni. Jest to szczególnie pięknym świadectwem tego, ile mocy i majestatu nadal odnajdywano w Argajosie”. Z innego utworu z III w. n.e., przypisywanego Pseudo-Kallistenesowi – „Aleksandreidzie (Romansu o Aleksandrze)”, w skrócie opowiadającym o dziejach Aleksandra, ubarwionych fantastycznymi stworami i legendarnymi miejscami, po opisie jego śmierci możemy przeczytać, że: „wtedy Persowie zaczęli wysuwać roszczenia, gdyż chcieli zabrać króla z powrotem do Persji i oddać mu cześć jako bogu Mitrze”.

Znamy wiele legend o górach skrywających w swym wnętrzu władców, jak chociażby austriacki Utensberg, ze śpiącym, za ogromnym kamiennym stołem, Karolem I Wielkim, czy podobną historię o Fryderyku I Barbarossie w Kyffhäuser. Zatem odwieczny monumentalizm i szczególny rodzaj uduchowienia przypisywany górom sprzyjał powstawaniu tego rodzaju mitów. Jest jeszcze jedna istotna kwestia, a mianowicie pochówek w religii Zaratustrian, a zatem Persów. To tzw. podniebny pogrzeb, gdzie zmarłego pozostawiano na szczycie góry (wieży milczenia) i pozwalano, by jego zwłoki zostały rozszarpane przez sępy. To tylko zbiór ciekawostek, ale dających do myślenia, jak ważną dla starożytnych była Góra Argaeus, dla nas wciąż pozostająca miejscem pełnym nierozwiązanych zagadek.

Góra Argaeus 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Antyczny rebus

  HADRIAN  (117-138)                                                   Didrachma (6,40g)   Cezarea    128-138 n.e. RPC III 3113, Sydenha...