DOMICJAN
(81-96)
Didrachma
(7,09g) Cezarea 93/94 n.e.
RPC II 1670, Sydenham, Caesarea 126
Awers:
Głowa cesarza w wieńcu laurowym w prawo, ΑΥΤ ΚΑΙ ΔΟΜΙΤΙΑΝΟϹ ϹƐΒΑϹΤΟϹ ΓƐΡΜ (IMPERATOR CEZAR DOMICJAN AUGUST GERMANIK)
Rewers:
Maczuga Heraklesa, ƐΤΟ
ΙΓ (ROKU TRZYNASTEGO)
Proweniencja:
CNG, ex from the Quietus Collection, ex prof. John Griffith Collection (Spink
18006, 25 IX 2018)
Właściwie
można by tę piękną didrachmę Domicjana pozostawić bez komentarza. Oddać się
zachwytom nad, pełnym detali, portretem cesarza, a o samej maczudze „Heraklesa”
miałem już okazję pisać. No właśnie, Heraklesa, a myśląc o nim, często nasze
myśli zwracają się ku postaci Aleksandra III Wielkiego. Tylko co on może mieć
wspólnego z Cezareą i spowitą śniegiem górą Argaeus? Otóż może mieć. Na bardzo
ciekawy związek Macedończyka ze świętą górą, zwrócił uwagę Peter Weiß w swoim
tekście, „Argaios / Erciyes Dagi — Heiliger Berg Kappadokiens Monumente und
Ikonographie”, opublikowanym w 1985 r. w „Jahrbuch für Numismatik und Geldgeschichte“. Artykułem tym, Weiß obudził
na nowo zainteresowanie historią, kulturą, religią i symboliką świętej góry
Kapadoków. Prześledził w nim także cały dostępny materiał numizmatyczny
związany z ikonografią Argaeusa i dokonał jego znakomitej analizy. W końcowej
części swojej pracy, Peter Weiß, pisze o tajemniczym pochówku Aleksandra III
Wielkiego wewnątrz góry Argajos, opisanym w apokryficznym bizantyjskim tekście.
Na
ów apokryf natrafił inny z niemieckich badaczy – J. Trumpf i opublikował go w
periodyku poświęconym kulturze i historii Bizancjum „Byzantinische Zeitschrift”
w 1959 roku. Samemu apokryficznemu tekstowi nadał tytuł „ALEXANDERS
KAPPADOKISCHES TESTAMENT – KAPADOCKI TESTAMENT ALEKSANDRA”. Nie znamy póki co
autora oryginału, trudno też bliżej określić wiek z jakiego pochodzi ów
testament. Swoją nazwę – Kapadocki – zawdzięcza dość nietypowej prośbie
macedońskiego króla, jaką ten miał wypowiedzieć w swoich ostatnich słowach do
jednego z diadochów – Ptolemeusza I Sotera, późniejszego władcy Egiptu.
„Błagam cię
Ptolemeuszu, naczelny wodzu po mojej prawicy, ocal moje ciało, wyślij je na
górę o dwóch szczytach, niedaleko Cezarei. Tam przed laty postawiłem namiot,
gdzie zgromadziłem czterysta talentów złota, szmaragdy i inne skarby, gdzie
strzeżone będą aż po kres dni.”
W
tekście nie pada co prawda nazwa góry, ale jeśli spojrzymy na jedną z rycin Argaeusa,
użytą przez wspomnianego już Petera Weißa, nie możemy mieć wątpliwości, że to
właśnie tę górę „o dwóch szczytach” miał na myśli Macedończyk.
Oczywiście,
celem tego tekstu nie jest próba ustalenia nowego miejsca pochówku Aleksandra
III Wielkiego, skądinąd nawet nazwa miasta Cezarea to całkowity absurd, w
czasach Aleksandra miasto nosiło nazwę Mazaka. Z dzieł historyków wiemy, że po
dwóch latach od śmierci, w 321 roku p.n.e., olbrzymi, pełen przepychu i złota,
kondukt pogrzebowy, z zabalsamowanym ciałem zmarłego Aleksandra, wyruszył z
Babilonu do Ajgaj, miejsca pochówku królów w Macedonii, a po drodze zmienił, za
sprawą Ptolemeusza, swoją destynację na stolicę Egiptu – Memfis. Po
kilkudziesięciu latach został przeniesiony do Aleksandrii, gdzie miał spocząć
już na zawsze. Do dziś archeologom nie udało się odnaleźć dokładnego miejsca
spoczynku boskiego Aleksandra. Wiemy też, że wartość naukowa owego apokryfu
bizantyjskiego nie ma większej wartości. Na uwagę zasługuje tu jednak fakt, że nawet
wiele wieków później, już po zakorzenieniu się na kapadockich ziemiach
chrześcijaństwa, jak pisze Weiß: „Aleksander
i Argaios zostali połączeni. Jest to szczególnie pięknym świadectwem tego, ile
mocy i majestatu nadal odnajdywano w Argajosie”. Z innego utworu z III w.
n.e., przypisywanego Pseudo-Kallistenesowi – „Aleksandreidzie (Romansu o
Aleksandrze)”, w skrócie opowiadającym o dziejach Aleksandra, ubarwionych
fantastycznymi stworami i legendarnymi miejscami, po opisie jego śmierci możemy
przeczytać, że: „wtedy Persowie zaczęli
wysuwać roszczenia, gdyż chcieli zabrać króla z powrotem do Persji i oddać mu
cześć jako bogu Mitrze”.
Znamy
wiele legend o górach skrywających w swym wnętrzu władców, jak chociażby
austriacki Utensberg, ze śpiącym, za ogromnym kamiennym stołem, Karolem I Wielkim, czy podobną
historię o Fryderyku I Barbarossie w Kyffhäuser. Zatem odwieczny monumentalizm
i szczególny rodzaj uduchowienia przypisywany górom sprzyjał powstawaniu tego
rodzaju mitów. Jest jeszcze jedna istotna kwestia, a mianowicie pochówek w
religii Zaratustrian, a zatem Persów. To tzw. podniebny pogrzeb, gdzie zmarłego
pozostawiano na szczycie góry (wieży milczenia) i pozwalano, by jego zwłoki
zostały rozszarpane przez sępy. To tylko zbiór ciekawostek, ale dających do
myślenia, jak ważną dla starożytnych była Góra Argaeus, dla nas wciąż
pozostająca miejscem pełnym nierozwiązanych zagadek.
![]() |
| Góra Argaeus |



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz