wtorek, 5 marca 2024

Quo Vadis?

 



MAREK AURELIUSZ (161-180)                                   

Didrachma (6,58g)   Cezarea    161-166 ne

RPC IV 6946, Sydenham, Caesarea 325

Awers: Popiersie cesarza w kirysie i wieńcu laurowym w prawo, ΑΥΤΟΚΡ ΑΝΤΩΝЄΙΝΟС CЄΒ (IMPERATOR ANTONINUS AUGUST)

Rewers: Helios w radialnej koronie na Górze Argaeus z długim berłem i globem, ΥΠΑΤΟС Γ (KONSUL PO RAZ TRZECI)

Proweniencja: Leu Numismatik, ex European collection, formed before 2005                                                                                                                                            

„Popatrz z góry na tysiączne gromady i obrzędy tysiączne, i na żeglugę wszelakiego rodzaju wśród burz i ciszy, i na zmiany pokoleń dorastających, współczesnych i przeszłych. Pomyśl też i o życiu, którym żyli ludzie z dawna pomarli, i o tym, którym potomkowie twoi żyć będą, i o tym, którym teraz żyją ludy barbarzyńskie. I o tym, jak wielu nie zna nawet twego imienia, ilu o nim wnet zapomni, a ilu cię wnet będzie ganiło, chociaż cię może chwali w tej chwili! I o tym, jak ani pamięć pośmiertna nie ma wartości, ani sława, ani w ogóle wszystko razem.” (Rozmyślania, IX, 30)

Nie będę ukrywał, że Marek Aureliusz – największy z filozofów wśród cesarzy – to dla mnie jeden z najznakomitszych władców Imperium, a jego portret na powyższej didrachmie należy do jednego z moich ulubionych. Fragment zamieszczonych tu jego „Rozmyślań” skłonił mnie do pewnych refleksji. Dlaczego cała ta kolekcja? Dla kogo? Co jest jej celem? Po co te teksty na blogu? Czy ma to jakąś wartość?

Pewnie większość kolekcjonerów miłujących się w numizmatyce starożytnego Rzymu rozpoczynała swoją przygodę od próby zgromadzenia pocztu cesarzy i ich rodzin. Z czasem pasja ta zawężała się do pewnych okresów czy wybranej dynastii. Niemal każdy w pewnym momencie, po zgromadzeniu większej ilości monet i, przy okazji, ogromnej wiedzy, zadał sobie pytanie: „Co dalej?” i „Dokąd ma zmierzać mój zbiór?”. Zaczynamy wtedy wyszukiwać „niszy” dla siebie w tej ogromnej krainie, najlepiej takiego miejsca na mapie, gdzie wciąż istnieją tzw. „białe plamy” – nieodkryte lądy. To my chcemy być ich odkrywcami, zdobywcami, nowymi recenzentami. Chcemy czegoś więcej niż tylko monet ze złota, srebra czy brązu. My chcemy je na nowo opisać, wytłumaczyć ich niejasną dotąd symbolikę. Dokonać ich ponownej klasyfikacji, stworzyć ich nowy katalog. Często pozostajemy w tej pasji bardzo samotnymi wędrowcami. Dlaczego mój wybór padł na Kapadocję pod protektoratem Rzymu?

Od zawsze byłem miłośnikiem srebra i piękna tego kruszcu pokrytego patyną. Cezarea kapadocka jako imperialna mennica biła srebrne monety. Co za tym idzie ich poziom detalu, dokładności portretu był zawsze na bardzo wysokim poziomie, co nie zawsze ma miejsce w przypadku mennictwa prowincjonalnego. Kolejną rzeczą jest tygiel kulturowy jakim była starożytna Kapadocja. Mieszały się tu pradawne wierzenia hetyckie, jeszcze z epoki brązu, z późniejszą kulturą przybyłą wraz z pojawieniem się Persów, Greków i wreszcie Rzymian. Wzajemne łączenie się tych kultur, często w sposób nieoczywisty, skutkowało powstaniem nowych hybryd znanych wierzeń i ich bóstw, a wszystko to znalazło swoje odbicie w mennictwie. W końcu motyw samej góry Argaeus, zwanej po grecku Argaios, najczęściej przedstawianej góry w mennictwie antycznym. Sam pochodzę z górzystych terenów i widok gór do dziś wpływa kojąco na moje samopoczucie. Argaeus najczęściej obrazowany jest w sposób werystyczny, unikający symbolizmu.

Przedstawienia na monetach Kapadocji możemy podzielić na kilka grup:

1. Góra Argaeus – z bóstwem (najczęściej w solarnej koronie) na jej szczycie, czasami w towarzystwie większej ilości osób, nieraz boga zastępowała gwiazda, wieniec, księżyc lub orzeł. Innym przedstawieniem była agalma góry na ołtarzu. Innymi razy góra jest siedziskiem boga, jednym z elementów dekoracji rewersu czy też reliktem wiezionym w rydwanie ciągniętym przez słonie.

2. Maczuga – zapewne w początkach prowincjonalnego mennictwa Kapadocji należąca do Heraklesa, ale jako broń już hetyckich bogów, także kojarzona z ich panteonem, a później z boginią Mâ.

3. Niesamowity panteon bogów i ich hybryd wywodzących się z wielu kultur.

4. Portrety rodziny cesarskiej. Jeden z najpiękniejszych rozdziałów tego mennictwa z uwagi na niezwykle plastyczne i cechujące się wysokim artyzmem oddanie wizerunków cesarzy i ich najbliższych.

5. Rewersy upamiętniające ważne wydarzenia na terenie Imperium, najczęściej mające charakter propagandowy.

6. Motyw kłosów zbóż ukazujących Kapadocję jako ważnego producenta żywności w tym rejonie świata.

Oczywiście nie jestem żadnym pionierem odkrywania mennictwa Kapadockiej prowincji. Było wiele wybitnych nazwisk, które pozostawiło trwałe piętno w badaniu tego działu, że wspomnę chociażby Sydenhama, Metcalfa i Weißa. Monety te cieszą się dużą popularnością wśród kolekcjonerów na światowych aukcjach, będąc nieraz ich ozdobą, co niestety ma też przełożenie na ich nie najniższe ceny. Wciąż są odnajdywane nowe typy monet, a opisy wcześniejszych ciągle pozostawiają wiele niewyjaśnionych zagadek. Wykopaliska archeologiczne z terenów Anatolii dostarczają nam co i rusz nowych faktów i brakujących elementów układanki, wzbogacając naszą wiedzę o kulturze, wierzeniach i zwyczajach zamieszkujących te tereny ludów.

Mówi się, że poznawanie historii pozwala nam na kreowanie lepszej teraźniejszości i przyszłości. Pozostaje mi jedynie ufać intuicji, że Marek Aureli nie miał racji w swoim pesymistycznym spojrzeniu na doczesność, a może te słowa z jego „Rozmyślań” miały być jedynie prowokacją i ich skutkiem są chociażby te moje rozważania, że moja kolekcja, pisanie o niej, próba pogłębiania wiedzy o tym okresie historii i dzielenia się nią z innymi, nie są jedynie pychą, chęcią posiadania i próbą załatania pustej egzystencji, ale szczerą chęcią stworzenia i pozostawienia po sobie czegoś prawdziwie wartościowego. Amen!

„Ostatnie słowa cesarza Marka Aureliusza” Eugene Delacroix (1844)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Antyczny rebus

  HADRIAN  (117-138)                                                   Didrachma (6,40g)   Cezarea    128-138 n.e. RPC III 3113, Sydenha...