piątek, 8 marca 2024

Kobieta


DOMICJAN (81-96)                                                       

Didrachma (6,41g)   Cezarea    93/94 ne 

RPC II 1667.13, Sydenham, Caesarea 122    

Awers: Głowa cesarza w wieńcu laurowym w prawo, ΑΥΤ ΚΑΙ ΔΟΜΙΤΙΑΝΟϹ ϹЄΒΑϹΤΟϹ ΓЄΡΜ  (IMPERATOR CEZAR DOMICJAN AUGUST GERMANIK)

Rewers: Popiersie kobiety w wieńcu w lewo, trzymającej włócznię i paterę z owocami, powyżej piorun, ƐΤΟ  ΙΓ (ROKU TRZYNASTEGO)

Proweniencja: Leu Numismatik, ex European collection, formed before 2005 

O kim można napisać 8 marca? To chyba oczywiste. Niedługo musiałem się zastanawiać jaką monetę wybrać na tę okazje. Wybór padł na didrachmę Domicjana, ale to nie jemu będzie poświęcony artykuł. Chciałbym przyjrzeć się przepięknemu i zarazem enigmatycznemu rewersowi monety. Kobieca postać, choć niewątpliwie jest boginią, to nikt za bardzo nie kwapi się do przypisania jej konkretnego imienia. Można by tu uciec się do znanego powiedzenia, że „kobieta ma wiele twarzy i imion” co doskonale oddawałoby naturę tej ładniejszej części świata.

Ze względu na piorun umieszczony nad jej popiersiem moglibyśmy identyfikować ją jako Herę, małżonkę Zeusa i królową greckiego panteonu. Z kolei trzymana w ręku patera z owocami nasuwa nam na myśl Demeter, opiekunkę płodów ziemi, za tym imieniem też mógłby przemawiać wieniec z kłosów zboża na jej głowie. Oczywiście mogłaby to być kapadocka lub anatolijska odpowiedniczka Demeter. Dość odważnie Edward Sydenham przyrównał ją do Vejovisa, odwrotności Jowisza, pana wulkanów (co mogłoby wiązać postać z wulkanem Argaeus), ale również przypisywano mu moce uzdrowicielskie, wiązano go z Asklepiosem. Jak dowcipnie zasugerował mój kolega, czy wtedy przedmioty w jej rękach to skalpel i patera z leczniczymi ziołami? Są jeszcze podobieństwa do Artemidy, przedstawianej później na didrachmach Trajana, ale tam bogini ma zupełnie inną fryzurę i w prawej dłoni trzyma włócznię lub strzałę. No właśnie, a jaki to tajemniczy przedmiot trzyma na tej monecie nasza bogini. Najczęściej identyfikowany jest jako kądziel. Atena przyniosła kiedyś na Olimp posąg, który nazwano palladion. Mierzył trzy łokcie wysokości. Przedstawiał boginię stojącą na złączonych nogach z włócznią w ręce prawej, podczas gdy w lewej spoczywały kądziel i wrzeciono. U tego posągu ratunku szukała Elektra, gdy Zeus zapragnął ją posiąść. Pan niebios nie zważał na świętość i dokonał zgwałcenia córki Atlasa, posąg natomiast w gniewie strącił na ziemię.

Ta ostatnia przypowieść chyba najlepiej oddaje historię kobiety w dziejach. Cóż zazwyczaj należała ona po prostu do mężczyzny, traktowana jako część jego inwentarza i dobytku (o zgrozo w pewnym kraju nad Wisłą i dzisiaj bywa popularny ten pogląd). Mogę się dziś jedynie przyłączyć do wielotysięcznego krzyku kobiet „Żadna więcej!” i wyrazić solidarność w walce o pełne upełnoprawnienie. Życzę Wam drogie kobiety żebyście stały jak Hera na czele panteonu (wasz piorun jako symbol protestu w pełni popieram), byście były dumnymi matkami jak Demeter, a swoją odwagą i niezależnością przypominały Atenę i Artemidę. A to, że jesteście jak taoistyczne yin, będąc Vejovisem i odwrotnością Jowisza i naszego męskiego yang, to pozwala na pełną harmonię świata.

Tak na koniec, ciekawe drodzy mężczyźni jak Wasze kobiety zapatrują się na Waszą niecodzienną pasję – numizmatykę? Są w stanie znieść i wysłuchiwać niekończących się wywodów o urokach antyku? I jak często zastanawiają się, ulegając tiktokowemu trendowi, jak często ich facet myśli o Cesarstwie Rzymskim?

"Irysy" Vincent van Gogh (1889)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Antyczny rebus

  HADRIAN  (117-138)                                                   Didrachma (6,40g)   Cezarea    128-138 n.e. RPC III 3113, Sydenha...